Afrykańska przygoda w RPA – ocean, safari i wino

Dzikie zwierzęta, dwa oceany, wycieczki górskie oraz wspaniała lokalna kultura – to doskonały kraj na pierwszy kontakt z kontynentem afrykańskim. Nie musisz szczepić się na tropikalne choroby, malaria występuje tylko na niewielkim terenie, a klimat jest łagodny, bez ekstremalnych temperatur. RPA posiada rozbudowaną sieć świetnie utrzymanych dróg i wspaniałą infrastrukturę turystyczną. Niski kurs randa sprawia, że ceny atrakcji, posiłków czy noclegów są zbliżone do polskich. I nie dopadnie Cię jet lag – w RPA obowiązuje czas jak w Londynie, czyli zegarki cofamy tylko o godzinę. Nasza dwutygodniowa trasa obejmuje Prowincję Przylądkową Zachodnią i Wschodnią – Krugera, Kwazulu-Natal i Drakensberg zostaw sobie na następny raz.

Gdy wieje – jedź na Przylądek Dobrej Nadziei

Doskonałym miejscem na start jest Cape Town, uważane za jedno z najpiękniej położonych miast świata. Aby dobrze zaplanować tu czas zrób dwie rzeczy: sprawdź siłę wiatru i spojrzyj na Górę Stołową. Jeśli mocno wieje lub góra przykryta jest charakterystyczną „pierzynką” – wjazd na szczyt kolejką linową będzie niemożliwy. Ruszaj wtedy na Przylądek Dobrej Nadziei, po drodze zatrzymując się w Boulders Bay, gdzie możesz ze specjalnych pomostów oglądać sympatyczne pingwiny. W zależności od ruchu wycieczka zajmie 4-5 godzin, ale malownicze miasteczka po drodze, widok dwóch oceanów łączących się ze sobą i świadomość przebywania na samym koniuszku Afryki, wynagrodzą podróż. Wróć przez słynną trasę Chapman’s Peak Drive – widok zachodzącego słońca zostanie Ci długo w pamięci.

Zobacz Cape Town ze szczytu Góry Stołowej

Po powrocie do miasta pojedź na tętniące życiem nabrzeże V&A Waterfront lub do słynnego ogrodu botanicznego Kirstenbosch. W jednej z wielu restauracji zamów kosz piknikowy, butelkę lokalnego wina i ciesz się leniwym popołudniem spędzonym na trawie, w otoczeniu wspaniałej roślinności –  masz tu szansę zobaczyć słynne kwiaty protee, które są symbolem RPA. Trzymaj kciuki, żeby następnego dnia kolejka linowa była czynna – panoramiczny widok z Góry Stołowej nie ma sobie równych. Nigdzie indziej na świecie nie spojrzysz z tak stromego szczytu ponad kilometr w dół na ocean, turkusowe zatoki i na miasto, które nigdy nie zasypia.

Zanocuj pod gwiazdami w rezerwacie Kagga Kamma

Aby tu dotrzeć trzeba przejechać ok. 200 km na północ od Cape Town w stronę gór Cedarberg, z czego blisko 40 kilometrów piaszczystą drogą, prowadzącą przez skalistą pustynię. Obowiązkowo obejrzyj tu skalne malowidła ludu San sprzed kilku tysięcy lat i jaskinie, w których mieszkali legendarni bushmeni.

W Kagga Kamma można zamieszkać w okrągłych domkach w stylu afrykańskim lub w skalnych grotach. Najodważniejsi mogą zdecydować się na nocleg pod gołym niebem i to dosłownie – nie ma tam żadnych namiotów – śpisz bezpośrednio pod gwiazdami. A podziwianie nieba to jest to, z czego Kagga Kamma słynie – powietrze tutaj jest wyjątkowo suche i nie ma żadnych świetlnych zanieczyszczeń. Droga Mleczna prezentuje się w najdrobniejszych szczegółach, nawet bez teleskopu doskonale widoczne są odległe galaktyki. W zimie, przy pomocy teleskopu widać nawet pierścienie Saturna!

Codziennie rano i po południu w Kagga Kamma odbywa się wyprawa safari. Rangerzy wypatrują z daleka stada oryksów lub innych zwierząt charakterystycznych dla tej strefy klimatycznej: masywnych elandów, springboków czy antylop gnu. Kto ma szczęście, zobaczy aardwarka, legendarnego nocnego zwierzaka, który wygląda jak mały prosiak z głową kangura. Jego przysmakiem są mrówki i termity, których zjada blisko kilogram dziennie. Jeśli masz czas, pojedź jeszcze ok 100 km dalej na północ, aby zobaczyć jedyne na świecie plantacje herbaty roiboos.

 

Weź udział w safari jak z filmu

Każdy, kto wybiera się na afrykańskie safari marzy o tym, żeby zobaczyć wielką piątkę – słonia, lwa, nosorożca, bawołu i geparda. Jest to możliwe we Wschodniej Prowincji przylądkowej, niecałą godzinę lotu od Cape Town, w jednym z najsłynniejszych afrykańskich prywatnych parków – Shamwari. Tu znajdziesz największe skupisko dziko żyjących zwierząt w tym kraju po parku Krugera, nie ma tu jednak ryzyka malarii. Na imponującej powierzchni 250 kilometrów kwadratowych, wzdłuż malowniczej Bushmans River, 40 km od miasta Port Elisabeth mieści się prawdziwy raj dla dzikich zwierząt. Właściciele parku przez wiele lat starali się przywrócić tereny przejęte od farmerów do naturalnego stanu. Efekty są imponujące, a naturalne równiny, wzniesienia i koryto rzeki stały się siedliskiem dla wielu gatunków, które trudno spotkać gdzie indziej. Możesz tu zamieszkać w luksusowym hotelu lub w świetnie wyposażonych, położonych w różnych miejscach parku campach, z których każdy urządzony jest w innym stylu.

Pomóż zagrożonym nosorożcom

Koniecznie odwiedź tutejsze profesjonalne centrum rehabilitacyjne – leczy się tu nie tylko chore zwierzęta z własnego rezerwatu, lecz również takie, które przybywają z innych terenów. Najwięcej wysiłku wkłada się w ratowanie zwierząt okaleczonych lub osieroconych przez kłusowników i w miarę możliwości przywraca się je naturze. Ogromnym wyzwaniem była np. opieka nad małymi nosorożcami – przygotowanie do wypuszczenia na wolność wymagało nauczenia ich jedzenia trawy, czego z oczywistych względów nie można było im pokazać. Rozwiązaniem okazało się umieszczenie w zagrodzie owcy, dzięki której maluchy już po dwóch tygodniach pasły się na sawannie. W Shamwari – jak zresztą w wielu innych rezerwatach RPA – nosorożce, których róg jest uważany na Dalekim Wschodzie za drogocenny lek i afrodyzjak, są pilnowane w obawie przed kłusownikami 24 godziny na dobę przez uzbrojonych strażników, a stały monitoring z użyciem kamer termowizyjnych to już praktycznie standard.

 

Podziwiaj widoki na Garden Route

Do Cape Town najlepiej wrócić z Port Elisabeth samochodem wzdłuż Oceanu Indyjskiego przez Garden Route, jedną z najpiękniejszych tras na świecie, często porównywaną do kalifornijskiej Highway 1. Turystów przyciągają tu unikatowe alpejsko-śródziemnomorskie krajobrazy i urocze nadmorskie miasteczka. Na Garden Route nie warto się spieszyć – zatrzymaj się w Knysna czy Plettenberg Bay choćby na dwa – trzy dni i skorzystaj z bardzo bogatej oferty aktywności na świeżym powietrzu. Co powiesz na najdłuższy na świecie skok na bungee z 216-metrowego Bloukrans Bridge w rezerwacie Tsitsikamma? Lub na wyprawę kajakiem wzdłuż wąskiego głębokiego kanionu rzeki Touw, porośniętego gęstym lasem? Na zip-lining w jednym z pobliskich parków narodowych czy kilkugodzinny rejs po Oceanie Indyjskim w poszukiwaniu delfinów i wielorybów? Garden Route jest jedną z najlepszych na świecie destynacji na aktywny odpoczynek dla całej rodziny.

Spróbuj podróży na strusiu

Zaledwie 50 kilometrów na północ od głównej trasy Garden Route, u podnóża Gór Swartberg, znajduje się miasteczko Oudtshorn, które uważane jest za światową stolicę strusi. W jednej z wielu lokalnych ferm spróbuj podróży na strusim grzbiecie lub obejrzyj wyścigi tych wielkich ptaków.

Będąc tutaj odwiedź też koniecznie położone na przedmieściach miasteczka Cango Wildlife Ranch, które jest ciekawym połączeniem ogrodu zoologicznego z centrum rehabilitacji zwierząt. Z częścią podopiecznych możesz spotkać się tu bliżej niż w typowym zoo, oczywiście pod kontrolą opiekunów. Największą atrakcją parku są ciekawskie lemury, które lubią kontakt z człowiekiem. W ośrodku znajdują się też rzadkie gatunki zwierząt uratowane z rąk farmerów czy z cyrków, w których były źle traktowane.

Obserwuj surykatki w Buffelsdrift

Kilka kilometrów od Oudtshorn znajduje się Buffesldrift – niewielki rezerwat, w którym goście nocują w wyposażonych we wszelkie udogodnienia namiotach w stylu wojskowym. Od natury oddziela Cię tu jedynie cienka warstwa materiału co oznacza, że odgłosy wydawane przez zwierzęta są doskonale słyszalne. W nocy pomrukują żerujące w pobliskim jeziorze hipopotamy, a od rana swoje koncerty rozpoczynają ptaki, których jest tu ponad 200 gatunków. Główną atrakcją Buffelsdrift jest jednak oglądanie surykatek, które o świcie masowo wychylają się ze swoich norek by powitać pierwsze promienie słońca. Wymaga to naprawdę wczesnej pobudki, dlatego sprawdź zawczasu prognozę pogody – niestety nie zobaczysz tych sympatycznych zwierzątek, kiedy pada deszcz.

Skomponuj swoje własne wino w Stellenbosch

Wracając z Garden Route do Cape Town zatrzymaj się na kilka dni w tym winiarskim regionie słynącym z upraw odmiany Pinotage. Prócz samego miasteczka pełnego knajpek i butików odwiedź kilka winnic, a może nawet zanocuj na terenie jednej z nich. Otrzymasz możliwość uczestniczenia w degustacjach i specjalnych kolacjach, podczas których łączy się wybrane potrawy z określonymi gatunkami wina. To także niepowtarzalna okazja, aby spróbować swoich sił w stworzeniu własnej winnej kompozycji. Wiele winnic rozwija obecnie ofertę kulinarną, uprawia własne warzywa i zatrudnia najlepszych szefów. Naszym faworytem jest Spier – ogromna winnica i farma w jednym. Pyszne wina, pyszna kuchnia i hotel w stylu śródziemnomorskim skradły nasze serca. Bardzo się nam też podobał wine pairing z czekoladą w Lanzerac i ekspresowy kurs kupażu w wiejsko-sielskiej Middlesvlei.

Uwaga! Obywatele Polski nie potrzebują wizy do 30 dni pobytu, jednak podróżując z dziećmi pamiętaj o konieczności okazania na granicy odpisu całkowitego ich aktu urodzenia, wraz z tłumaczeniem na język angielski. Bez tego dokumentu nie wsiądziesz na pokład samolotu lecącego do RPA.

Najlepszym środkiem transportu podczas wyprawy do RPA jest wypożyczony samochód. Drogi są bardzo dobre – pamiętaj jednak o wykupie pełnego pakietu ubezpieczenia i przezornie zawsze zamykaj drzwi zamkiem centralnym, żeby na światłach nikt nie próbował dostać się do bagażnika. Oczywiście jak wszędzie indziej na świecie nie zostawiaj w samochodzie wartościowych przedmiotów.

Leave a Reply

Newsletter

Popularne wpisy