Czy wizerunek świni w logo restauracji może prowadzić do sukcesu? Co łączy kuchnię chińską i hiszpańską? O prowadzeniu jednej z najlepszych restauracji Szanghaju opowiada nam Roque, współzałożyciel i menedżer El Willy.

„Uruchomienie hiszpańskiej restauracji w Chinach wydawało się być nieco szalonym pomysłem. Nie może więc dziwić, że za jego realizację odpowiadał szef kuchni cieszący się zasłużoną opinią osoby co najmniej nieszablonowej”. El Willy swój sukces zawdzięcza w głównej mierze śmiałym koncepcjom właściciela i szefa kuchni Willy Trullása Moreno z Barcelony.

Gotowanie jest absolutną pasją Willy Trullása Moreno, a doświadczenie zdobywane w europejskich restauracjach wyróżnianych przez Michelin dało mu perfekcyjne przygotowanie teoretyczne i praktyczne. Udział w opracowywaniu linii produktów dla kuchni molekularnej „Textura” we współpracy ze słynnym Ferranem Adria z „El bulli” procentuje niestandardowym podejściem do hiszpańskiej kuchni.

Koncepcja El Willy

Koncepcja restauracji narodziła się kilka lat temu. Willy pracował wtedy w firmie Torres i zajmował się promocją hiszpańskiej kuchni w Chinach. „Podczas imprez organizowanych w najlepszych hotelach zauważył, że pomimo ogromnych różnic kulturowych w obu kuchniach występują duże podobieństwa. Jednym z elementów łączących jest wieprzowina, tradycyjnie jedzona w dużych ilościach zarówno w Hiszpanii jak i w Chinach. Podobny jest również rodzinny charakter posiłków, choć sam sposób jedzenia różni się znacząco” – opowiada Roque. „Umieszczenie wizerunku świni w logo restauracji było śmiałym pomysłem, który jednak z miejsca trafił do serc szanghajczyków. Świnia jest bardzo lubianym przez chińczyków zwierzęciem, symbolizuje dobrobyt i pomyślność. W el Willy znajdziemy ją nawet na talerzach i serwetkach”.

„Nie bez znaczenia było staranne przygotowanie marketingowe oraz analiza psychologiczna potencjalnych klientów. Już czwarty rok z rzędu otrzymujemy tytuł najlepszej restauracji w Szanghaju serwującej kuchnię śródziemnomorską” – dodaje.

„Pomysł na restaurację musi uwzględniać przede wszystkim oczekiwania miejscowych klientów, którzy przyzwyczajeni są choćby do określonego sposobu serwowania jedzenia. W el Willy podczas lunchu, kiedy większość klientów stanowią obcokrajowcy podajemy widelce i noże, jednak wieczorem królują typowe pałeczki, ponieważ tego oczekują chińscy goście” – mówi Roque. Jedzenie pałeczkami wymagało modyfikacji sposobu przygotowywania hiszpańskich potraw – mniejsze kawałki, mniejsze porcje, obrotowe elementy stołu umożliwiają typowe dla Chin dzielenie się posiłkiem.

Interakcja szefa kuchni z gośćmi

W przypadku el Willy kluczowa okazała się interakcja szefa kuchni z gośćmi. To nowe doświadczenie dla mieszkańców Szanghaju, przyzwyczajonych w restauracjach do kontaktu z obsługą, ewentualnie z menadżerem. Willy te przyzwyczajenia zmienia, również dlatego, że bardzo lubi rozmawiać oraz opowiadać dowcipy. Poważnieje tylko w kluczowych momentach przygotowywania potraw, na przykład przy krojeniu, co zapewne wielokrotnie ocaliło jego palce.

„Dla Chińczyków bardzo ważne jest, gdy szef kuchni to celebryta. Przychodząc do restauracji goście mogą odbyć z nim pogawędkę, a nawet zrobić sobie z nim zdjęcie, które później pokażą z dumą swoim znajomym. W ten sposób, oprócz doskonałych relacji z gośćmi, budujemy sieć marketingu szeptanego – nie ma lepszej formy promocji niż pozytywne opinie klientów. Dzięki temu aż 60 proc. naszych klientów stanowią Chińczycy, co w Szanghaju jest bardzo dobrym wynikiem” – opowiada Roque.

W ciągu dnia w restauracji dominują obcokrajowcy, zwykle mieszkający lub pracujący w okolicy. Szanghaj to ogromne miasto z dużymi problemami komunikacyjnymi, dlatego też ekspaci wybierają miejsca, do których dojazd zajmuje możliwie mało czasu.

„W przypadku obcokrajowców nasz target to medium-high – kolacja powinna kosztować ok. 200 RMB (ok. 100 zł). Ustaliliśmy kilka poziomów cenowych w menu, dzięki czemu el Willy jest zarówno miejscem na codzienny lunch jak i elegancką kolację.”

Nie lada zadanie

Prowadzenie zachodniej restauracji w Chinach wymaga mistrzowskiej logistyki. Trudno wyobrazić sobie hiszpańską restaurację bez tradycyjnych wyrobów.

„Problemem w Chinach jest nie tylko dostępność składników, ale ich odpowiednia jakość. W przypadku el Willy prawie wszystko importujemy z Hiszpanii, Australii i Japonii. Sytuacja ulega powoli poprawie – pojawiają się pierwsze farmy produkujące produkty organiczne, jednak jest ich wciąż niewiele, a ceny dość wysokie”.

Specjalizujemy się w tradycyjnych i nowoczesnych przekąskach tapas oraz w soczystych daniach z ryżu podawanych w stylu barcelońskim. Jednak naszym flagowym daniem jest „Bomba wołowo-truflowa”, po którą nasi klienci są gotowi przyjechać z najdalszych zakątków Szanghaju. Na deser nikt nie może oprzeć się naszemu brownie a krem Catalana nie ma sobie równych w całej Azji!

El Willy to miejsce obowiązkowe na kulinarnej mapie Szanghaju. Oprócz doznań smakowych warto odwiedzić restaurację ze względu na jej położenie w przepięknej dzielnicy francuskiej. Zupełnie unikatowe jest patio, zacienione starymi drzewami. W mieście pełnym betonu to prawdziwy unikat.

Leave a Reply

Newsletter

baner zachęcający do wyjazdu do Kolombo

Popularne wpisy